Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

~mortality

"Samotność jest wtedy, gdy każda butelka jest dobra."

tęskniłam i tęsknię za Tobą, eR.
od 2h szukam numeru w archiwum, zajrzałam tutaj, i moje "serce" cieszy się, że jednak nadal pisujesz.


lecz się ;p


i drink much more than i ought to drink because it brings me back you.


turn the light out say goodnight.


wiesz, czasem jak otwieram tekst i widzę że ma on kilometr długości to nie chce mi się go czytać.
tutaj, dotrwałam grzecznie do końca. z lekka nutką wzruszenia i jakimś cichym głosem w środku, o jakimś okropnym bólu.


kocham czytać takie rzeczy w takie wieczory jak ten dzisiaj..
dziękuję.


druga zwrotka mi sie wżera pod skórę.
i pytam, dlaczego właśnie tak się dzieje? i dlaczego właśnie w tych chwilach największej pewności ?!

...


ale.. w miłość trzeba wierzyć.


nienawidzę pajonków, nie przepadam za makro, ale to jest naprawdę dobre !


wreszcie zdjęcie, które zasługuje na dd.


z tymi ustami, i tym powietrzem - świetne.


ulotność chwili, którą chcielibyśmy zatrzymać na kilka minut dłuzej boli najbardziej.


nie mam pytań. rewelacyjne, piękne, urocze. aż mam ochotę tak się wzbić w powietrze.


wiesz, że lubię to co tworzysz w górach. subiektywnie, ale mimo wszystko, bardzo to lubię.


przez brzuch nie wchodzi się do podświadomości. tam są tylko wszystkie narządy organów trawiennych i trochę pustej, zbędnej przestrzeni.
za to w głowie nie ma zbędnej przestrzeni. mózg wraz ze swoimi wszystkimi cudownymi tętnicami, żyłami i komórkami nerwowymi usilnie pracuje żeby oduczyć cię kochanie bycia kimś kogo na siłę usiłujesz stworzyć.
serce? mówiłam ci tyle razy, że to tylko czterokomorowy mięsień z kilkoma zastawkami, u 70% populacji pracujący niemiarowo. bo nie może pracować miarowo w środowisku stresogennym, w którym nic nie jest na swoim miejscu, nawet kawa w szafce. ono niczym innym nie steruje, naucz się tego wreszcie. tylko pompowanie krwi, tylko !
wszystko siedzi tam, gdzie myślisz, że to siedzi. czyli, że podobno w tobie, i podobno w korze płatu czołowego. we mnie też dużo siedzi. dlatego przesypiam wszystko co ważne, żeby oszczędzić sobie kolejnych rozczarowań.
umiesz nie stracić twarzy bez otulania się.
a nadzieja? gdybym nie miała nadziei nie liczyłabym na to, że po ostatnich rozmowach się do mnie odezwiesz.
nikt nie każe ci być takim jak wszyscy. więc nie bądź.

ja nawet cię nie interpretuję. jakoś niebezpiecznie oddalasz się ode mnie, a ja kończę. bo wiesz, już po 17 i na balkonie robi się chłodno.


ej nie, tło jest okej !
w ogóle, Marek, to jest okej !


patrząc na miniaturkę dawałam sobie rekę obciąć że jest żywy.


ou. mnie troszkę wcieło.


ej, czytam to, po raz nie wiem który w życiu. i to tak nieziemsko kłuje moje Serce.


musiałam sobie włączyć smutną piosenkę, bo nie byłam w stanie tego czytać tak bez niczego. przeszukałam całą listę odtwarzania, i znalazłam. oto była, grzecznie czekała na mnie moja ulubiona sonata księżycowa. strasznie nie lubię Cię za to, że tutaj o niej wspominasz!

smutniej się już chyba nie dało, prawda? pieknielnie smutno mi po przeczytaniu tego, mimo że jest dopiero po 15, a za oknem wcale nie ma wielkiej szarówki.

'są chwile w których wolałabyś nic nie czuć i pojawiają sie coraz częściej, niczym niekontrolowane odruchy bezwładu serca.' za ten fragment Cię nie znoszę, i wiesz dlaczego.
a z tym bezdechem.. ja się zgadzam. będzie dobry.
//''Jest taki moment, kiedy ból jest tak duży, że nie możesz oddychać. To jest taki sprytny mechanizm. Myślę, że przećwiczony wielokrotnie przez naturę. Dusisz się, instynktownie ratujesz się i zapominasz na chwilę o bólu. Boisz się nawrotu bezdechu i dzięki temu możesz przeżyć.''



jest jesień.
jest taka smutna, złota i piękna.

nie pasuje mi to kichanie, eR. a może bardziej nie pasuje mi "na zdrowie", żeby ukoić ból? nie wiem. ale coś mi tam skrzypi i skwierczy kiedy czytam.


zdecydowanie chodź bliżej, eR.


łaa..


.


podoba mi się.



1 2 3 4 5 6 Następna strona
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt